Blog prezentujący prace dyplomowe o różnych gminach, o samorządzie terytorialnym. Znajdziecie w nim fragmenty prac magisterskich i licencjackich
piątek, 10 maja 2019
piątek, 5 kwietnia 2019
Teoretyczne podstawy budowy społeczeństwa informacyjnego
„Społeczeństwo informacyjne” jest modnym dziś określeniem, które dotyczy albo naszej współczesności, albo - jak wskazuje na się na to w wielu rozważaniach - tego co się właśnie pojawia, lub tego co się dopiero ma pojawić.”[1] [2] [3] Nie mniej jednak społeczeństwo informacyjne jest tylko jednym z wielu synonimów idei, która opisuje dzisiejszą rzeczywistość. Funkcjonują bowiem równolegle takie określenia jak społeczeństwo technologiczne (Ellul), społeczeństwo sieciowe (M. Castells), społeczeństwo postindustrialne (D. Bell), trzecia fala (A. Toffler), społeczeństwo okablowane (Martin) oraz społeczeństwo usług (Dahrendorf). Można by prowadzić semantyczne boje i doszukiwać się większej adekwatności każdego z tych pojęć do omawianego tematu, mija się to jednak z celem ze względu na wielowątkowość tego zagadnienia. Co więcej „próba określenia wzajemnych relacji między tymi terminami - nadrzędności i podległości - czy też chociażby zdefiniowania obszarów wspólnych, jest z góry skazana na niepowodzenie. Im dokładniej analizujemy poszczególne terminy, tym bardziej zacieraj ą się granice pomiędzy nimi.”[4] Na potrzeby jednak niniejszej pracy oraz ustalenia ogólnych granic pojęcia za społeczeństwo informacyjne uważać będziemy "społeczeństwo, które nie tylko posiada rozwinięte środki przetwarzania informacji i komunikowania, lecz środki te są podstawą tworzenia dochodu narodowego i dostarczają źródła utrzymania większości społeczeństwa." (Goban Klas/Sienkiewicz 1999)
Aby zrozumieć mnogość synonimów dzisiejszych czasów musimy się cofnąć wstecz, kiedy tworzyła się idea społeczeństwa informacyjnego. Po raz pierwszy terminu „społeczeństwo informacyjne” (jap. joho shakai) w 1963 roku użył dziennikarz Tadao Umesamo pisząc artykuł na temat ewolucyjnej teorii społeczeństwa opartego na „przemysłach informacyjnych”.
Popularyzacji pojęcia z kolei dokonał futurolog Kenichi Koyama w rozprawie „Introduction to Information Theory”, opublikowanej po japońsku w 1968 r. Po tych artykułach rozgorzała w Japonii debata dotycząca przyszłości japońskiej gospodarki oraz nowej roli społeczeństwa. „Japończycy dobrze zrozumieli, że w istocie chodzi o coś znacznie ważniejszego, niż zwykła powszechność techniki komputerowej.”[5] W 1969 roku powstał dokument zatytułowany "Zadania dla społeczeństwa - raport o rozwoju przemysłów przetwarzania informacji". Japonia wkroczyła w okres elektronicznych inwestycji celem zbudowania szkieletu Społeczeństwa Informacyjnego, które uzyskało wymiar polityczny. Rozpoczęto budowanie miasta Tsukuba gdzie znajdowało się ok. czterdziestu instytutów badawczych. W 1972 roku Y. Masuda opracował kompleksowy plan przeobrażania wszystkich sfer życia społecznego opierając się na rozwoju sektora informatyzacji i telekomunikacji. Plan ten obejmował okres od 1945 do 2000 r. i podzielony był etapy: komputeryzacja wielkiej nauki (1945 - 1950), komputeryzacja zarządzania (1950 - 1970), komputeryzacja informacji społecznej (1970 - 1980), komputeryzacja działań jednostkowych (1980 - 2000).
Paradoksem na pierwszy rzut oka może wydawać się, że największa i najprężniejsza obecnie gospodarka świata, jaką są Stany Zjednoczone nie prowadziła ani nie prowadzi programu społeczeństwa informacyjnego. Nie oznacza to jednak, że brak jej teoretyków, czy autorytetów w tej dziedzinie.
„Nikt nie wywarł większego wpływu na koncepcję społeczeństwa informacyjnego niż amerykański socjolog Daniel Bell”. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku Bell wskazał na konieczność określenia nowego kierunku przemian, którym byłoby przejście do nowej formacji społecznej wymuszone przez postęp technologii. Nowa formacja społeczna, nazywana przez amerykańskiego socjologa „społeczeństwem postindustrialnym” lub „społeczeństwem informacyjnym” charakteryzowałaby się takimi zjawiskami jak: rozwój technologii komunikacyjnej i informacyjnej, ekonomizacja wiedzy oraz wzrost zatrudnienia w zawodach informacyjnych. Duża nośność idei Bella, a tym samym jej popularyzacji, przypisywana jest propagandzie w mediach oraz jej optymistycznym i utylitarnym charakterze. Społeczeństwo informacyjne przedstawiano jako kolejną fazę rozwoju społeczeństwa dobrobytu, z której korzyści mieliby odnieść wszyscy. Główne założenia koncepcji Bella zostały przedstawione w książce „The Comming of Post-industrial Society”, wydanej w 1973 roku.
W ogromnej mierze do rozpowszechnienia tez Bella przyczynili się amerykanie Alvin Toffler oraz John Naisbitt, który pisał w 1984 r. „Komputeryzacja jest tym dla wieku informacji, co mechanizacja dla ery przemysłowej”. Najbardziej znanymi pracami Alvina Tofflera są „Szok przyszłości” i „Trzecia fala”, od tytułu którego pochodzi pojęcie „trzeciej fali” oznaczające nowe środki łączności, nowe materiały, nowe formy produkcji. Pierwsza „fala” - zdaniem Tofflera - to podjęcie przez człowieka uprawy roli; drugą była rewolucja przemysłowa z jej uniformizacją i standaryzacją.
Z kolei w nurt teorii krytycznej społeczeństwa informacyjnego w Stanach Zjednoczonych wpisuje się Herbert Schiller. Jego krytyczny stosunek ujawnia się w porównaniu informacji do towaru, który sektor komercyjny może sprzedać. Elementy, które według Schillera wskazują na kapitalistyczną determinację społeczeństwa informacyjnego to: obowiązywanie kryterium rynkowego (w rozwoju informacji i telekomunikacji nacisk położony jest na aspekt rynkowy oraz zysk), zróżnicowanie klasowe (tylko elita społeczna określa kto korzysta z „rewolucji informacyjnej” oraz kto do jakich informacji ma dostęp) a także sektor [6] informacyjny jest zdominowany przez instytucje korporacyjne, które kierują się zasadą przewagi sfery prywatnej nad publiczną.
Ciekawe podejście do teorii społeczeństwa informacyjnego prezentuje Manuell Castells. Określa on dzisiejsze społeczeństwo sieciowym, Trzeciego Tysiąclecia. Zdaniem Castellsa społeczeństwo informacyjne jest w dużej mierze zależne od informacji i elektronicznej sieci komunikowania. Jest on także autorem pojęcia „autostrady informacyjnej” zwanej także „infostradą”, które stanowi infrastrukturę mediów masowych zintegrowanych z innymi mediami. Castells zwracał także uwagę na fakt, że współczesne społeczeństwa gromadzą nie tylko coraz więcej informacji, ale także otrzymuj ą coraz więcej tzw. śmieci informacyjnych oraz że coraz więcej ludzi nie potrafi się dostosować do szybkiej zmiany środowiska społecznego.
W Europie koncepcja „społeczeństwa informacyjnego” pojawiła się w 1978 r. za pośrednictwem dwóch socjologów, Simona Nora i Alaina Minca, którzy omówili ją w raporcie przedstawionym prezydentowi Francji.
Najistotniejszą jednak rolę w propagowaniu tego terminu w Europie odegrał Martin Bangemann, który w 1994 r. przedstawił dokument (Raport Bangemanna), mówiący o potrzebie odpowiedzi Unii Europejskiej na wyzwania amerykańskiej gospodarki i społeczeństwa informacyjnego. W dokumencie tym zawarte zostały stwierdzenia wprost wskazujące na zagrożenia jakie wiążą się z bagatelizowaniem rewolucji w technikach informacyjno-komunikacyjnych. Bangemann stwierdza wprost, że wszystkie te państwa które nie podejmą właściwych działań doświadczą dużego spadku inwestycji, wzrostu bezrobocia, a w rezultacie marginalizacji w społeczeństwie informacyjnym.
Polski wkład w budowę społeczeństwa informacyjnego z racji sytuacji politycznej nastąpił stosunkowo późno oraz nie był znaczący. Jednak pominięcie nazwisk kilku nazwisk spośród badaczy społeczeństwa informacyjnego „byłoby uleganiem dominacji nauki amerykańskiej, która dba wyłącznie o swoich”. Polacy, którzy wygłaszali referaty na konferencjach naukowych oraz publikowali na temat rewolucji informacyjno-komunikacyjnej to między innymi Wojciech Cellary, Krystyna Doktorowicz, Andrzej Kieras, [7]
Andrzej Sowiński. Powyższą listę uzupełniają nazwiska naukowców cytowanych w niższym rozdziale: Tomasz Goban-Klas, Andrzej Siciński, Mariusz Luterek.
---
[1] A. Siciński: Społeczeństwo informacyjne: próba nazwania naszych czasów, „W drodze do społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 1999, s. 20
[2] A. Siciński, op. cit., s. 20
[3] A. Siciński, op. cit., s. 11
[4] M. Luterek: Mierzalność społeczeństwa informacyjnego za pomocą wskaźników prostych, „”Od informacji naukowej do technologii społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 2005, s. 117
[5] T. Goban-Klas: Społeczeństwo informacyjne i jego teoretycy, „W drodze do społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 1999, s. 29
[6] Webster F., „Theories of the Information Society”, London-New York: Routledge, 2002, p. 239
[7] T. Goban-Klas: Społeczeństwo informacyjne i jego teoretycy, op. cit. s. 49
Aby zrozumieć mnogość synonimów dzisiejszych czasów musimy się cofnąć wstecz, kiedy tworzyła się idea społeczeństwa informacyjnego. Po raz pierwszy terminu „społeczeństwo informacyjne” (jap. joho shakai) w 1963 roku użył dziennikarz Tadao Umesamo pisząc artykuł na temat ewolucyjnej teorii społeczeństwa opartego na „przemysłach informacyjnych”.
Popularyzacji pojęcia z kolei dokonał futurolog Kenichi Koyama w rozprawie „Introduction to Information Theory”, opublikowanej po japońsku w 1968 r. Po tych artykułach rozgorzała w Japonii debata dotycząca przyszłości japońskiej gospodarki oraz nowej roli społeczeństwa. „Japończycy dobrze zrozumieli, że w istocie chodzi o coś znacznie ważniejszego, niż zwykła powszechność techniki komputerowej.”[5] W 1969 roku powstał dokument zatytułowany "Zadania dla społeczeństwa - raport o rozwoju przemysłów przetwarzania informacji". Japonia wkroczyła w okres elektronicznych inwestycji celem zbudowania szkieletu Społeczeństwa Informacyjnego, które uzyskało wymiar polityczny. Rozpoczęto budowanie miasta Tsukuba gdzie znajdowało się ok. czterdziestu instytutów badawczych. W 1972 roku Y. Masuda opracował kompleksowy plan przeobrażania wszystkich sfer życia społecznego opierając się na rozwoju sektora informatyzacji i telekomunikacji. Plan ten obejmował okres od 1945 do 2000 r. i podzielony był etapy: komputeryzacja wielkiej nauki (1945 - 1950), komputeryzacja zarządzania (1950 - 1970), komputeryzacja informacji społecznej (1970 - 1980), komputeryzacja działań jednostkowych (1980 - 2000).
Paradoksem na pierwszy rzut oka może wydawać się, że największa i najprężniejsza obecnie gospodarka świata, jaką są Stany Zjednoczone nie prowadziła ani nie prowadzi programu społeczeństwa informacyjnego. Nie oznacza to jednak, że brak jej teoretyków, czy autorytetów w tej dziedzinie.
„Nikt nie wywarł większego wpływu na koncepcję społeczeństwa informacyjnego niż amerykański socjolog Daniel Bell”. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku Bell wskazał na konieczność określenia nowego kierunku przemian, którym byłoby przejście do nowej formacji społecznej wymuszone przez postęp technologii. Nowa formacja społeczna, nazywana przez amerykańskiego socjologa „społeczeństwem postindustrialnym” lub „społeczeństwem informacyjnym” charakteryzowałaby się takimi zjawiskami jak: rozwój technologii komunikacyjnej i informacyjnej, ekonomizacja wiedzy oraz wzrost zatrudnienia w zawodach informacyjnych. Duża nośność idei Bella, a tym samym jej popularyzacji, przypisywana jest propagandzie w mediach oraz jej optymistycznym i utylitarnym charakterze. Społeczeństwo informacyjne przedstawiano jako kolejną fazę rozwoju społeczeństwa dobrobytu, z której korzyści mieliby odnieść wszyscy. Główne założenia koncepcji Bella zostały przedstawione w książce „The Comming of Post-industrial Society”, wydanej w 1973 roku.
W ogromnej mierze do rozpowszechnienia tez Bella przyczynili się amerykanie Alvin Toffler oraz John Naisbitt, który pisał w 1984 r. „Komputeryzacja jest tym dla wieku informacji, co mechanizacja dla ery przemysłowej”. Najbardziej znanymi pracami Alvina Tofflera są „Szok przyszłości” i „Trzecia fala”, od tytułu którego pochodzi pojęcie „trzeciej fali” oznaczające nowe środki łączności, nowe materiały, nowe formy produkcji. Pierwsza „fala” - zdaniem Tofflera - to podjęcie przez człowieka uprawy roli; drugą była rewolucja przemysłowa z jej uniformizacją i standaryzacją.
Z kolei w nurt teorii krytycznej społeczeństwa informacyjnego w Stanach Zjednoczonych wpisuje się Herbert Schiller. Jego krytyczny stosunek ujawnia się w porównaniu informacji do towaru, który sektor komercyjny może sprzedać. Elementy, które według Schillera wskazują na kapitalistyczną determinację społeczeństwa informacyjnego to: obowiązywanie kryterium rynkowego (w rozwoju informacji i telekomunikacji nacisk położony jest na aspekt rynkowy oraz zysk), zróżnicowanie klasowe (tylko elita społeczna określa kto korzysta z „rewolucji informacyjnej” oraz kto do jakich informacji ma dostęp) a także sektor [6] informacyjny jest zdominowany przez instytucje korporacyjne, które kierują się zasadą przewagi sfery prywatnej nad publiczną.
Ciekawe podejście do teorii społeczeństwa informacyjnego prezentuje Manuell Castells. Określa on dzisiejsze społeczeństwo sieciowym, Trzeciego Tysiąclecia. Zdaniem Castellsa społeczeństwo informacyjne jest w dużej mierze zależne od informacji i elektronicznej sieci komunikowania. Jest on także autorem pojęcia „autostrady informacyjnej” zwanej także „infostradą”, które stanowi infrastrukturę mediów masowych zintegrowanych z innymi mediami. Castells zwracał także uwagę na fakt, że współczesne społeczeństwa gromadzą nie tylko coraz więcej informacji, ale także otrzymuj ą coraz więcej tzw. śmieci informacyjnych oraz że coraz więcej ludzi nie potrafi się dostosować do szybkiej zmiany środowiska społecznego.
W Europie koncepcja „społeczeństwa informacyjnego” pojawiła się w 1978 r. za pośrednictwem dwóch socjologów, Simona Nora i Alaina Minca, którzy omówili ją w raporcie przedstawionym prezydentowi Francji.
Najistotniejszą jednak rolę w propagowaniu tego terminu w Europie odegrał Martin Bangemann, który w 1994 r. przedstawił dokument (Raport Bangemanna), mówiący o potrzebie odpowiedzi Unii Europejskiej na wyzwania amerykańskiej gospodarki i społeczeństwa informacyjnego. W dokumencie tym zawarte zostały stwierdzenia wprost wskazujące na zagrożenia jakie wiążą się z bagatelizowaniem rewolucji w technikach informacyjno-komunikacyjnych. Bangemann stwierdza wprost, że wszystkie te państwa które nie podejmą właściwych działań doświadczą dużego spadku inwestycji, wzrostu bezrobocia, a w rezultacie marginalizacji w społeczeństwie informacyjnym.
Polski wkład w budowę społeczeństwa informacyjnego z racji sytuacji politycznej nastąpił stosunkowo późno oraz nie był znaczący. Jednak pominięcie nazwisk kilku nazwisk spośród badaczy społeczeństwa informacyjnego „byłoby uleganiem dominacji nauki amerykańskiej, która dba wyłącznie o swoich”. Polacy, którzy wygłaszali referaty na konferencjach naukowych oraz publikowali na temat rewolucji informacyjno-komunikacyjnej to między innymi Wojciech Cellary, Krystyna Doktorowicz, Andrzej Kieras, [7]
Andrzej Sowiński. Powyższą listę uzupełniają nazwiska naukowców cytowanych w niższym rozdziale: Tomasz Goban-Klas, Andrzej Siciński, Mariusz Luterek.
---
[1] A. Siciński: Społeczeństwo informacyjne: próba nazwania naszych czasów, „W drodze do społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 1999, s. 20
[2] A. Siciński, op. cit., s. 20
[3] A. Siciński, op. cit., s. 11
[4] M. Luterek: Mierzalność społeczeństwa informacyjnego za pomocą wskaźników prostych, „”Od informacji naukowej do technologii społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 2005, s. 117
[5] T. Goban-Klas: Społeczeństwo informacyjne i jego teoretycy, „W drodze do społeczeństwa informacyjnego”, Warszawa 1999, s. 29
[6] Webster F., „Theories of the Information Society”, London-New York: Routledge, 2002, p. 239
[7] T. Goban-Klas: Społeczeństwo informacyjne i jego teoretycy, op. cit. s. 49
czwartek, 21 marca 2019
Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r.
Najnowszym wyrazem dążenia Polski do społeczeństwa informacyjnego jest uchwalenie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizuj ących zadania publiczne (dalej także jako ustawa o informatyzacji).[1] Ustawa ta służyć ma poprawieniu sytuacji w instytucjach publicznych poprzez wprowadzenie uregulowań prawnych informatyzacji. Skuteczne jej wdrożenie przyczyni się do tego, iż sektor publiczny stanie się:
1. Otwarty i przejrzysty - albowiem zarządzanie państwem musi być zrozumiałe i przewidywalne, otwarte na współpracę z obywatelami i kontrolę z ich strony;
2. Przyjazny obywatelowi - albowiem usługi administracji muszą być zorientowane na obywateli, organizacje i przedsiębiorstwa, a nie na potrzeby biurokracji. Nikt nie może być z nich wykluczony czy marginalizowany;
3. Produktywny i efektywny - albowiem ma realizować usługi dla obywateli, organizacji i przedsiębiorstw o możliwie najwyższej jakości przy najbardziej efektywnym wykorzystaniu pieniędzy podatników, co w rezultacie będzie prowadziło do tańszej i szybszej obsługi klienta.
Ustawa reguluję zagadnienia, wprowadzenie których usprawni funkcjonowanie instytucji publicznych w komunikacji elektronicznej. Dokonać ma się to poprzez:
Zgodnie z art. 2 ustawę stosuje się przede wszystkim do następujących podmiotów realizujących zadania publiczne:
1. organów administracji rządowej,
2. organów kontroli państwowej i ochrony prawa,
3. sądów,
4. jednostek organizacyjnych prokuratury,
5. jednostek samorządu terytorialnego i ich organów,
6. jednostek budżetowych,
7. zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych,
8. funduszy celowych,
9. samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej,
10. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego,
11. Narodowego Funduszu Zdrowia,
12. państwowych lub samorządowych osób prawnych utworzonych na podstawie odrębnych ustaw w celu realizacji zadań publicznych.
Ustawa zawiera również także szereg wyłączeń. Podmiotami niepodlegającymi przepisom ustawy są:
1. przedsiębiorstwa państwowe,
2. spółki handlowe,
3. jednostki badawczo-rozwojowe,
4. państwowe szkoły wyższe,
5. państwowe wyższe szkoły zawodowe,
6. Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne,
7. służby specjalne,
8. Kancelaria Sejmu,
9. Kancelaria Senatu,
10. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
11. Rzecznik Praw Obywatelskich,
12. Trybunał Konstytucyjny,
13. Sąd Najwyższy,
14. sądy administracyjne,
15. Najwyższa Izba Kontroli,
16. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji,
17. Krajowe Biuro Wyborcze,
18. Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu,
19. Narodowy Ban Polski.
Istnieje jednak wyjątek w myśl, którego jeżeli wymienione podmioty w związku realizacją zadań mają obowiązek przekazywania informacji do i od podmiotów niebędących organami administracji rządowej, obowiązuje je wówczas zasada równego traktowania rozwiązań informatycznych.
Ustawodawca w akcie prawnym dokonał „uporządkowania” terminologii użytej dotychczas w ustawach. W słowniczku do ustawy zdefiniowane zostało dwanaście pojęć, z czego interpretacja niektórych z nich budzi pewne zastrzeżenia. Wiąże się to z nowelizacją ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego[2] w związku z wej ściem życie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizuj ących zadania publiczne. Ustawa o informatyzacji dodała m.in. § 3a do art. 63 KPA., który stanowi:
Podanie wniesione w formie dokumentu elektronicznego powinno:
1. być opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, przy zachowaniu zasad przewidzianych w przepisach o podpisie elektronicznym, oraz
2. zawierać dane w ustalonym formacie, zawarte we wzorze podania określonym w odrębnych przepisach, jeżeli te przepisy nakazuj ą wnoszenie podań według określonego wzoru.
Jak podnoszą interpretatorzy ustawy, zasadniczy problem wiąże się z praktycznym ustaleniem granic pojęcia „dokument elektroniczny”, ustaleniem jaka jest forma takiego dokumentu oraz jak to się ma do czynności w postaci elektronicznej. „Czasami KPA posługuje się określeniem "dokumentu elektronicznego" doprecyzowując, iż chodzi o takie jego rozumienie, które nadaje temu terminowi ustawa z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, czasem zaś nie posługuje się takim doprecyzowaniem.” [3] [4]
Z kolei pojęcie „informatyczny nośnik danych”, którego definicja cytowana była w przytoczonym fragmencie artykułu P. Waglowskiego, oznaczać będzie w wykładni:
Obecnie jest brak stosownych rozporządzeń, które w sposób szczegółowy określałyby użyte dotychczas definicje.
Ustawa o informatyzacji określa również zasady ustanawiania Planu Informatyzacji Państwa oraz projektów informatycznych o publicznym zastosowaniu. Na okres pięciu lat Rada Ministrów ma określić Plan Informatyzacji Państwa (więcej na ten wytycznych Planu Informatyzacji Państwa 2007-2010 piszę w Rozdziale III - Paweł Świercz) będący instrumentem planowania i koordynowania informatyzacji działalności podmiotów publicznych w zakresie realizowanych przez te pomioty zadań publicznych. Według ustawy Plan ma na celu:
1. określenie organizacyjnych i technologicznych instrumentów rozwoju społeczeństwa informacyjnego;
2. koordynację realizowanych przez więcej niż jeden podmiot publiczny projektów informatycznych o publicznym zastosowaniu;
3. modernizację oraz łączenie systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
4. zapewnienie warunków bezpieczeństwa i zgodności działania systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
5. tworzenie warunków do rozwoju współpracy międzynarodowej w zakresie informatyzacji.
Plan według ustawy zawiera:
1. określenie priorytetów rozwoju systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
2. zestawienie oraz charakterystykę ponadsektorowych i sektorowych projektów informatycznych służących realizacji priorytetów, o których mowa w pkt 1, szacunkowe koszty realizacji tych projektów oraz wskazanie możliwych źródeł ich finansowania;
3. program działań w zakresie rozwoju społeczeństwa informacyjnego;
4. określenie zadań publicznych, które będą realizowane w wykorzystaniem drogi elektronicznej, oraz terminów rozpoczęcia ich realizacji.
Określenie cech Planu Informatyzacji Państwa służy przede wszystkim ukazaniu, iż kwestie, którymi zajmuje się ustawa są bardzo rozbudowane i wymagają koordynacji w realizacji. Sama ustawa tworzy jedynie ramy prawe tzw. informatyzacji, natomiast uzupełnieniem ma być szereg rozporządzeń precyzujących określone standardy.
Ustawa o informatyzacji daj ę również podstawę prawną do utworzenia Rady Informatyzacji, która ma być organem opiniodawczo-doradczym ministra do spraw informatyzacji. Rada oprócz opiniowania projektów rozporządzeń winna się także zajmować m.in.:
Przy ministrze właściwym do spraw informatyzacji ma być utworzona także Krajowa Ewidencja Systemów Teleinformatycznych i Rejestrów Publicznych. Ustawa wskazuje zarazem, iż podmioty prowadzące rejestry będą musiały prowadzić je w systemie informatycznym w taki sposób, by możliwe było przekazywanie danych drogą elektroniczną z tego rejestru innym podmiotom publicznym. Ustawa określa jednocześnie minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych, rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej.
Reasumując ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne wprowadza oraz szereguje wiele zagadnień dotąd nie zebranych ani nie uchwalonych w innym akcie prawnym. Daje również podstawę do stworzenia Planu Informatyzacji Państwa, stanowiącym fundament rozwoju elektronicznej administracji na następne lata. Pomimo rozbieżności terminologicznych stosowanych w ustawie, związanych z wciąż mało znanym polskiemu ustawodawcy zagadnieniem informatyzacji, ustawa została oceniona pozytywnie (m.in. przez Radę Informatyzacji oraz Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji), jako wyraz dążenia do wdrażania nowych technik informacyjno-komunikacyjnych do administracji publicznej. Wciąż trwają prace nad rozporządzeniami do ustawy, co pozwala nam wierzyć, że początkowy chaos budowy elektronicznej administracji z czasem przestanie istnieć, a obywatele uzyskają nowe narzędzie do budowy społeczeństwa obywatelskiego.
---
[1] Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r., (Dz.U. Nr 64, poz.565)
[2] Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071; ze zm.)
[3] Więcej na ten temat w artykule P. Waglowski, „Elektroniczna skrzynka podawcza w administracji publicznej od 17 sierpnia”, (http://prawo.vagla.pl/node/6553)
[4] Art. 1 pkt. 1 ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r. (Dz.U. 64/2005 poz. 565)
1. Otwarty i przejrzysty - albowiem zarządzanie państwem musi być zrozumiałe i przewidywalne, otwarte na współpracę z obywatelami i kontrolę z ich strony;
2. Przyjazny obywatelowi - albowiem usługi administracji muszą być zorientowane na obywateli, organizacje i przedsiębiorstwa, a nie na potrzeby biurokracji. Nikt nie może być z nich wykluczony czy marginalizowany;
3. Produktywny i efektywny - albowiem ma realizować usługi dla obywateli, organizacji i przedsiębiorstw o możliwie najwyższej jakości przy najbardziej efektywnym wykorzystaniu pieniędzy podatników, co w rezultacie będzie prowadziło do tańszej i szybszej obsługi klienta.
Ustawa reguluję zagadnienia, wprowadzenie których usprawni funkcjonowanie instytucji publicznych w komunikacji elektronicznej. Dokonać ma się to poprzez:
- organizację i kontrolę projektów informatycznych,
- ustalenie wymagań dla systemów teleinformatycznych gwarantujących otwartość standardów informatycznych,
- organizację rejestrów publicznych,
- ustalenie zasad wymiany informacji drogą elektroniczną, w tym dokumentów elektronicznych pomiędzy podmiotami publicznymi a podmiotami niebędącymi publicznymi,
- wprowadzenie zasad ustalania i publikacji specyfikacji rozwiązań stosowanych w oprogramowaniu umożliwiającym łączenie i wymianę informacji.
Zgodnie z art. 2 ustawę stosuje się przede wszystkim do następujących podmiotów realizujących zadania publiczne:
1. organów administracji rządowej,
2. organów kontroli państwowej i ochrony prawa,
3. sądów,
4. jednostek organizacyjnych prokuratury,
5. jednostek samorządu terytorialnego i ich organów,
6. jednostek budżetowych,
7. zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych,
8. funduszy celowych,
9. samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej,
10. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego,
11. Narodowego Funduszu Zdrowia,
12. państwowych lub samorządowych osób prawnych utworzonych na podstawie odrębnych ustaw w celu realizacji zadań publicznych.
Ustawa zawiera również także szereg wyłączeń. Podmiotami niepodlegającymi przepisom ustawy są:
1. przedsiębiorstwa państwowe,
2. spółki handlowe,
3. jednostki badawczo-rozwojowe,
4. państwowe szkoły wyższe,
5. państwowe wyższe szkoły zawodowe,
6. Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne,
7. służby specjalne,
8. Kancelaria Sejmu,
9. Kancelaria Senatu,
10. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
11. Rzecznik Praw Obywatelskich,
12. Trybunał Konstytucyjny,
13. Sąd Najwyższy,
14. sądy administracyjne,
15. Najwyższa Izba Kontroli,
16. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji,
17. Krajowe Biuro Wyborcze,
18. Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu,
19. Narodowy Ban Polski.
Istnieje jednak wyjątek w myśl, którego jeżeli wymienione podmioty w związku realizacją zadań mają obowiązek przekazywania informacji do i od podmiotów niebędących organami administracji rządowej, obowiązuje je wówczas zasada równego traktowania rozwiązań informatycznych.
Ustawodawca w akcie prawnym dokonał „uporządkowania” terminologii użytej dotychczas w ustawach. W słowniczku do ustawy zdefiniowane zostało dwanaście pojęć, z czego interpretacja niektórych z nich budzi pewne zastrzeżenia. Wiąże się to z nowelizacją ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego[2] w związku z wej ściem życie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizuj ących zadania publiczne. Ustawa o informatyzacji dodała m.in. § 3a do art. 63 KPA., który stanowi:
Podanie wniesione w formie dokumentu elektronicznego powinno:
1. być opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, przy zachowaniu zasad przewidzianych w przepisach o podpisie elektronicznym, oraz
2. zawierać dane w ustalonym formacie, zawarte we wzorze podania określonym w odrębnych przepisach, jeżeli te przepisy nakazuj ą wnoszenie podań według określonego wzoru.
Jak podnoszą interpretatorzy ustawy, zasadniczy problem wiąże się z praktycznym ustaleniem granic pojęcia „dokument elektroniczny”, ustaleniem jaka jest forma takiego dokumentu oraz jak to się ma do czynności w postaci elektronicznej. „Czasami KPA posługuje się określeniem "dokumentu elektronicznego" doprecyzowując, iż chodzi o takie jego rozumienie, które nadaje temu terminowi ustawa z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, czasem zaś nie posługuje się takim doprecyzowaniem.” [3] [4]
Z kolei pojęcie „informatyczny nośnik danych”, którego definicja cytowana była w przytoczonym fragmencie artykułu P. Waglowskiego, oznaczać będzie w wykładni:
- elektroniczny nośnik informacji,
- elektroniczny nośnik informatyczny,
- elektroniczny nośnik danych,
- komputerowy nośnik informacji,
- komputerowy nośnik danych,
- nośnik elektroniczny,
- nośnik magnetyczny,
- nośnik informatyczny,
- nośnik komputerowy
- jeżeli te pojęcia zostały zawarte w innych przepisach.
Obecnie jest brak stosownych rozporządzeń, które w sposób szczegółowy określałyby użyte dotychczas definicje.
Ustawa o informatyzacji określa również zasady ustanawiania Planu Informatyzacji Państwa oraz projektów informatycznych o publicznym zastosowaniu. Na okres pięciu lat Rada Ministrów ma określić Plan Informatyzacji Państwa (więcej na ten wytycznych Planu Informatyzacji Państwa 2007-2010 piszę w Rozdziale III - Paweł Świercz) będący instrumentem planowania i koordynowania informatyzacji działalności podmiotów publicznych w zakresie realizowanych przez te pomioty zadań publicznych. Według ustawy Plan ma na celu:
1. określenie organizacyjnych i technologicznych instrumentów rozwoju społeczeństwa informacyjnego;
2. koordynację realizowanych przez więcej niż jeden podmiot publiczny projektów informatycznych o publicznym zastosowaniu;
3. modernizację oraz łączenie systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
4. zapewnienie warunków bezpieczeństwa i zgodności działania systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
5. tworzenie warunków do rozwoju współpracy międzynarodowej w zakresie informatyzacji.
Plan według ustawy zawiera:
1. określenie priorytetów rozwoju systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych;
2. zestawienie oraz charakterystykę ponadsektorowych i sektorowych projektów informatycznych służących realizacji priorytetów, o których mowa w pkt 1, szacunkowe koszty realizacji tych projektów oraz wskazanie możliwych źródeł ich finansowania;
3. program działań w zakresie rozwoju społeczeństwa informacyjnego;
4. określenie zadań publicznych, które będą realizowane w wykorzystaniem drogi elektronicznej, oraz terminów rozpoczęcia ich realizacji.
Określenie cech Planu Informatyzacji Państwa służy przede wszystkim ukazaniu, iż kwestie, którymi zajmuje się ustawa są bardzo rozbudowane i wymagają koordynacji w realizacji. Sama ustawa tworzy jedynie ramy prawe tzw. informatyzacji, natomiast uzupełnieniem ma być szereg rozporządzeń precyzujących określone standardy.
Ustawa o informatyzacji daj ę również podstawę prawną do utworzenia Rady Informatyzacji, która ma być organem opiniodawczo-doradczym ministra do spraw informatyzacji. Rada oprócz opiniowania projektów rozporządzeń winna się także zajmować m.in.:
- tłumaczeniami na język polski norm lub innych dokumentów normalizacyjnych,
- wyrażaniem opinii w sprawach istotnych dla rozwoju standardów i technologii informatycznych;
- minimalnymi wymaganiami dla systemów teleinformatycznych.
Przy ministrze właściwym do spraw informatyzacji ma być utworzona także Krajowa Ewidencja Systemów Teleinformatycznych i Rejestrów Publicznych. Ustawa wskazuje zarazem, iż podmioty prowadzące rejestry będą musiały prowadzić je w systemie informatycznym w taki sposób, by możliwe było przekazywanie danych drogą elektroniczną z tego rejestru innym podmiotom publicznym. Ustawa określa jednocześnie minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych, rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej.
Reasumując ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne wprowadza oraz szereguje wiele zagadnień dotąd nie zebranych ani nie uchwalonych w innym akcie prawnym. Daje również podstawę do stworzenia Planu Informatyzacji Państwa, stanowiącym fundament rozwoju elektronicznej administracji na następne lata. Pomimo rozbieżności terminologicznych stosowanych w ustawie, związanych z wciąż mało znanym polskiemu ustawodawcy zagadnieniem informatyzacji, ustawa została oceniona pozytywnie (m.in. przez Radę Informatyzacji oraz Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji), jako wyraz dążenia do wdrażania nowych technik informacyjno-komunikacyjnych do administracji publicznej. Wciąż trwają prace nad rozporządzeniami do ustawy, co pozwala nam wierzyć, że początkowy chaos budowy elektronicznej administracji z czasem przestanie istnieć, a obywatele uzyskają nowe narzędzie do budowy społeczeństwa obywatelskiego.
---
[1] Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r., (Dz.U. Nr 64, poz.565)
[2] Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071; ze zm.)
[3] Więcej na ten temat w artykule P. Waglowski, „Elektroniczna skrzynka podawcza w administracji publicznej od 17 sierpnia”, (http://prawo.vagla.pl/node/6553)
[4] Art. 1 pkt. 1 ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r. (Dz.U. 64/2005 poz. 565)
czwartek, 28 lutego 2019
Europejski a amerykański model e-administracji
Amerykańskie rozumienie eGovernmentu koncentruje się na kwestii dostępności usług on-line świadczonych przez administrację, w mniejszym zaś stopniu na budowie programów społeczeństwa informacyjnego. Ciekawym przykładem realizacji elektronicznej administracji w Stanach Zjednoczonych jest portal poświęcony administracji federalnej USA - FirstGov, uroczyście otwarty 22 września 2000 roku przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona. FirstGov świadczy usługi publiczne polegające na szybkim dostępie do informacji zgromadzonych na stronach internetowych amerykańskich urzędów. Obecnie portalem zarządza pięć osób, przy czym ciężar katalogowania stron internetowych leży po stronie samych użytkowników, czyli obywateli oraz organizacji wchodzących w skład administracji jak i poza nią. Rozwój FirstGov oparty jest na zasadzie decentralizacji, przyczyniającej się tym samym do wzrostu zaufania społeczeństwa do administracji publicznej.
Unia Europejska prowadzi odmienną politykę. Widać to w odniesieniu do popularności w Europie terminu społeczeństwo informacyjne, które oznacza, że bardziej liczy się wymiar społeczny przeobrażeń niż technologiczny. Pod uwagę bierze nie tylko strategię przeobrażania gospodarki, ale również szereg działań związanych z zapewnieniem powszechnego dostępu do podstawowych usług informacyjno- komunikacyjnych, tworzeniem nowych miejsc pracy i zawodów, ochronę prywatności, dbaniem aby proces demokratycznej legitymizacji sprawowania polityki był bardziej efektywny czy wreszcie przeciwdziałaniu procesom społecznego wykluczenia.[1]
Zadaniem europejskiej administracji publicznej jest „wspieranie funkcjonowania konkurencyjnego rynku wewnętrznego i zagwarantowanie niezbędnego poziomu spójności ekonomicznej społeczeństw krajów Unii. Administracja wspólnotowa bezpośrednio angażuje się m.in. w sprawy dotyczące edukacji, ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego, ochrony środowiska i spraw konsumenckich”. [2]
Każdy z tych modeli jest adekwatny do rzeczywistości w jakiej mu przyszło istnieć. Mając na uwadze stopień rozwoju gospodarczego Stanów Zjednoczonych oraz nasycenie rynku ITC ciężko byłoby definiować i narzucać odgórnie plany rozwoju elektronicznej administracji. Proces ten dokonuje się raczej w oparciu o rynkowe mechanizmy popytu i podaży oraz zasadę decentralizacji, stanowiąc tym samym koło zamachowe rozwoju społeczeństwa informacyjnego.
Z kolei Unia Europejska ze swoim bogactwem kulturowym i zróżnicowaniem regionalnym musi zmagać się w wewnętrznymi problemami, którymi niewątpliwe są skostniałe struktury administracyjne i nierównomierny rozdział funduszy na wdrażanie nowych technologii informacyjno- telekomunikacyjnych. Znaczenie ma również charakter socjalny gospodarek Europy, która nadal w mniejszym stopniu skupia się na mechanizmach rynkowych, idąc raczej w stronę pomocy obywatelom aniżeli sektorowi komercyjnemu.
---
[1] The U.S. Government's Official Web Portal, (http://www.firstgov.gov)
[2] Ibidem
Unia Europejska prowadzi odmienną politykę. Widać to w odniesieniu do popularności w Europie terminu społeczeństwo informacyjne, które oznacza, że bardziej liczy się wymiar społeczny przeobrażeń niż technologiczny. Pod uwagę bierze nie tylko strategię przeobrażania gospodarki, ale również szereg działań związanych z zapewnieniem powszechnego dostępu do podstawowych usług informacyjno- komunikacyjnych, tworzeniem nowych miejsc pracy i zawodów, ochronę prywatności, dbaniem aby proces demokratycznej legitymizacji sprawowania polityki był bardziej efektywny czy wreszcie przeciwdziałaniu procesom społecznego wykluczenia.[1]
Zadaniem europejskiej administracji publicznej jest „wspieranie funkcjonowania konkurencyjnego rynku wewnętrznego i zagwarantowanie niezbędnego poziomu spójności ekonomicznej społeczeństw krajów Unii. Administracja wspólnotowa bezpośrednio angażuje się m.in. w sprawy dotyczące edukacji, ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego, ochrony środowiska i spraw konsumenckich”. [2]
Każdy z tych modeli jest adekwatny do rzeczywistości w jakiej mu przyszło istnieć. Mając na uwadze stopień rozwoju gospodarczego Stanów Zjednoczonych oraz nasycenie rynku ITC ciężko byłoby definiować i narzucać odgórnie plany rozwoju elektronicznej administracji. Proces ten dokonuje się raczej w oparciu o rynkowe mechanizmy popytu i podaży oraz zasadę decentralizacji, stanowiąc tym samym koło zamachowe rozwoju społeczeństwa informacyjnego.
Z kolei Unia Europejska ze swoim bogactwem kulturowym i zróżnicowaniem regionalnym musi zmagać się w wewnętrznymi problemami, którymi niewątpliwe są skostniałe struktury administracyjne i nierównomierny rozdział funduszy na wdrażanie nowych technologii informacyjno- telekomunikacyjnych. Znaczenie ma również charakter socjalny gospodarek Europy, która nadal w mniejszym stopniu skupia się na mechanizmach rynkowych, idąc raczej w stronę pomocy obywatelom aniżeli sektorowi komercyjnemu.
---
[1] The U.S. Government's Official Web Portal, (http://www.firstgov.gov)
[2] Ibidem
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Ocena funkcji informacyjnej wybranych serwisów samorządowych
W niniejszym rozdziale [pracy magisterskiej] zostanie oceniona funkcja informacyjna trzech wybranych serwisów samorządowych. Badanie zostanie ograniczone tylko do funkcji informacyjnej i w pewnym aspekcie także interakcyjnej (przewodnik petenta, formularze do pobrania). Ograniczenie spowodowane jest małym rozwojem obszaru interakcji podwójnej i transakcji. Funkcje te realizowane są tylko przez kilka serwisów dużych miast. Głównym celem przeprowadzenia oceny nie było stworzenie rankingu, a prezentacja samej metody oceny.
Autor niniejszej pracy opracował kryteria oceny serwisów samorządowych. Kryteria te powstały na bazie raportu „Administracja publiczna w sieci 2002”[1].Ocenia on polskie serwisy internetowe ministerstw, urzędów wojewódzkich i marszałkowskich. Ocena oparta jest o Wielokryterialny System Oceny Serwisów Internetowych (ang. WAES - Website Attribute Evaluation System). Umożliwia on analizę witryn internetowych według ściśle zdefiniowanych kryteriów. Wprowadzona skala punktowa - podzielona pomiędzy atrybuty przejrzystości i interaktywności - może być zastosowana dla każdej strony internetowej sektora publicznego. WAES opiera się na doświadczeniach uzyskanych podczas kilkuletnich obserwacji witryn administracji publicznej na całym świecie. Pierwotna wersja WAES została opracowana przez Cyberspace Policy Research Group. Inicjatorem prac jest University of Arizona przy współudziale University of Roskilde (Dania), George Mason University, Washington, D.C. (Stany Zjednoczne) oraz Delft University of Technology (Holandia). Prace te finansowane są przez amerykańską National Science Foundation. Zostały one rozpoczęte we wrześniu 1995 r. W Załączniku nr 2 znajduje się wyciąg kryteriów z metody oceniania wraz z opisem. Jest to wersja zaadaptowana do warunków polskich przez Internet Obywatelski. Kryteria oceniania nie mogą być jednak przełożone automatycznie na serwisy samorządowe gmin. Zbytnio koncentrują się one na interaktywności, która ciągle występuje szczątkowo w przypadku samorządów. Aby ocenić serwisy samorządowe, należało zmodyfikować metodę.
Stowarzyszenie ‘Miasta w Internecie’[2] co roku organizuje konferencję na której nagradzane są serwisy samorządowe nagrodą ‘Złotej @’. Konkurs podzielony jest na kilka kategorii, biorąc pod uwagę wielkość miast bądź gmin. Niestety, niedostępny jest opis metody oceniania, poza ogólnymi stwierdzeniami, że serwisy oceniane są po względem: dostępności i aktualności, kompleksowości zasobów informacyjnych, przyjazności serwisu dla użytkownika.
Dodatkowo premiowane jest występowanie listy prac administracyjnych, opis sprawy załatwianych w urzędzie i możliwość pobrania formularzy.
Na bazie własnych doświadczeń oraz metody WAES, autor pracy opracował kryteria oceny serwisów samorządowych. Wprowadził ocenę dostępności informacji, nie badaną jak dotąd w żadnych opracowaniach. Aby dostępność mogła zostać oceniona, została stworzona matryca do badania dostępności z poziomu wyszukiwarek internetowych.
W całościowej ocenie pominięty został fakt posiadania lub nie przez daną gminę wydzielonej podstrony spełniającej wymogi Rozporządzenia w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej. W czasie przeprowadzenia badania (czerwiec 2003) nie istniał jeszcze prawny obowiązek posiadania takowej strony
---
[1] Internet Obywatelski, Raport - Administracja publiczna w sieci 2002, Warszawa 2002, www.egov.pl
[2] www.mwi.pl
Autor niniejszej pracy opracował kryteria oceny serwisów samorządowych. Kryteria te powstały na bazie raportu „Administracja publiczna w sieci 2002”[1].Ocenia on polskie serwisy internetowe ministerstw, urzędów wojewódzkich i marszałkowskich. Ocena oparta jest o Wielokryterialny System Oceny Serwisów Internetowych (ang. WAES - Website Attribute Evaluation System). Umożliwia on analizę witryn internetowych według ściśle zdefiniowanych kryteriów. Wprowadzona skala punktowa - podzielona pomiędzy atrybuty przejrzystości i interaktywności - może być zastosowana dla każdej strony internetowej sektora publicznego. WAES opiera się na doświadczeniach uzyskanych podczas kilkuletnich obserwacji witryn administracji publicznej na całym świecie. Pierwotna wersja WAES została opracowana przez Cyberspace Policy Research Group. Inicjatorem prac jest University of Arizona przy współudziale University of Roskilde (Dania), George Mason University, Washington, D.C. (Stany Zjednoczne) oraz Delft University of Technology (Holandia). Prace te finansowane są przez amerykańską National Science Foundation. Zostały one rozpoczęte we wrześniu 1995 r. W Załączniku nr 2 znajduje się wyciąg kryteriów z metody oceniania wraz z opisem. Jest to wersja zaadaptowana do warunków polskich przez Internet Obywatelski. Kryteria oceniania nie mogą być jednak przełożone automatycznie na serwisy samorządowe gmin. Zbytnio koncentrują się one na interaktywności, która ciągle występuje szczątkowo w przypadku samorządów. Aby ocenić serwisy samorządowe, należało zmodyfikować metodę.
Stowarzyszenie ‘Miasta w Internecie’[2] co roku organizuje konferencję na której nagradzane są serwisy samorządowe nagrodą ‘Złotej @’. Konkurs podzielony jest na kilka kategorii, biorąc pod uwagę wielkość miast bądź gmin. Niestety, niedostępny jest opis metody oceniania, poza ogólnymi stwierdzeniami, że serwisy oceniane są po względem: dostępności i aktualności, kompleksowości zasobów informacyjnych, przyjazności serwisu dla użytkownika.
Dodatkowo premiowane jest występowanie listy prac administracyjnych, opis sprawy załatwianych w urzędzie i możliwość pobrania formularzy.
Na bazie własnych doświadczeń oraz metody WAES, autor pracy opracował kryteria oceny serwisów samorządowych. Wprowadził ocenę dostępności informacji, nie badaną jak dotąd w żadnych opracowaniach. Aby dostępność mogła zostać oceniona, została stworzona matryca do badania dostępności z poziomu wyszukiwarek internetowych.
W całościowej ocenie pominięty został fakt posiadania lub nie przez daną gminę wydzielonej podstrony spełniającej wymogi Rozporządzenia w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej. W czasie przeprowadzenia badania (czerwiec 2003) nie istniał jeszcze prawny obowiązek posiadania takowej strony
---
[1] Internet Obywatelski, Raport - Administracja publiczna w sieci 2002, Warszawa 2002, www.egov.pl
[2] www.mwi.pl
środa, 12 grudnia 2018
wtorek, 6 listopada 2018
Struktura wykształcenia ludności gminy
Niekorzystnie kształtuje się struktura wykształcenia ludności gminy. Chociaż na przestrzeni ostatnich lat odnotowano pozytywne zmiany w tym zakresie, to jednak udział osób z wyższym i średnim wykształceniem znacznie odbiega od średniej w regionie.
Według danych spisu powszechnego w Gminie Osiek najwięcej osób ma wykształcenie podstawowe (2 246) oraz zasadnicze zawodowe (2 382). Wykształceniem wyższym legitymują się tylko 203 osoby.
Zdecydowanie lepiej wykształcone są kobiety – 123 posiada wykształcenie wyższe, 648 posiada wykształcenie średnie. Wśród mężczyzn tylko 80 posiada wykształcenie wyższe, natomiast wykształceniem średnim legitymuje się 508 osób. Strukturę wykształcenia przedstawia wykres 6.
Dostęp mieszkańców gminy do usług medycznych jest dość dobry. W gminie działa Ośrodek Pomocy Społecznej. W zakresie opieki medycznej mieszkańcy gminy mogą korzystać z następujących placówek:
Wykres 7 – źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Urzędu Gminy
Osiek
Dostęp mieszkańców gminy do usług medycznych jest dość dobry. W gminie działa Ośrodek Pomocy Społecznej. W zakresie opieki medycznej mieszkańcy gminy mogą korzystać z następujących placówek:
1.
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej – Osiek,
ul. Starowiejska 175
2.
Filia Ośrodka Zdrowia w Głębowicach, ul. Oświęcimska 8
3.
Prywatna Praktyka Lekarska – Osiek, ul. Słoneczna 52
4.
Gabinet Stomatologiczny – Osiek, ul. Karolina 26
5.
Gabinet Stomatologiczny – Osiek, ul. Kościelna 1.
sobota, 20 października 2018
Przedsiębiorczość i rynek pracy w gminie
Liczba osób prowadzących działalność gospodarczą w gminie z roku na rok wzrasta. Najwięcej zakładów powstało w 2004 r. Aktualnie na terenie gminy jest zarejestrowanych 224 podmiotów gospodarczych, które zajmują się głownie usługami, handlem oraz produkcją. Przedsiębiorcy z terenu gminy napotykają na szereg problemów. Główny wynika z niskiej dochodowości prowadzonej działalności gospodarczej, co bezpośrednio wpływa na brak nowych inwestycji. Wysoki koszt prowadzonej działalności, a także niski popyt wewnętrzny nie sprzyjają rozwojowi gospodarczemu.
Produkcją
rolną zajmują się Ośrodek Hodowli Zarodowej Sp. z o.o. w Osieku, który posiada
również filię w Głębowicach i Nidku oraz
Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna „Przyszłość” w Osieku. Gminna
Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Osieku prowadzi obsługę ludności oraz
zaopatrzenie rolnictwa (prowadzi masarnię, ubojnię, piekarnię, magazyn pasz i
materiałów budowlanych).
Rynek pracy. Liczba osób
pracujących w zakładach pracy na terenie Gminy Osiek jest mniejsza niż osób
bezrobotnych. Pracujących ogółem jest 368 osób (w tym 256 kobiet), przy liczbie
bezrobotnych ogółem 437 osób (w tym 276 kobiet). Za aktywne działanie na rynku
pracy i wspieranie osób bezrobotnych odpowiedzialny jest Powiaty Urząd Pracy w
Oświęcimiu.
STRUKTURA RYNKU PRACY W GMINIE OSIEK W PODZIALE NA PŁEĆ
|
|
2003
|
2004
|
2005
|
2006
|
Pracujący |
||||
Ogółem |
367
|
360
|
368
|
brak danych
|
|
Mężczyźni
|
112
|
107
|
112
|
brak danych
|
|
Kobiety
|
255
|
253
|
256
|
brak danych
|
|
Bezrobotni
|
||||
|
Ogółem
|
502
|
459
|
437
|
366
|
|
Mężczyźni
|
236
|
189
|
161
|
105
|
|
Kobiety
|
266
|
270
|
276
|
261
|
Tabela
5 – źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Urzędu Gminy Osiek
Na liczbę ludności decydujący wpływ
mają dwa czynniki: ruch naturalny oraz wędrówkowy ludności. Te z kole są
zdeterminowane przez strukturę według wieku i płci. Zbiorowość zamieszkująca
Gminę Osiek jest populacją rozwijającą się[1],
gdzie liczba ludności w okresie przedprodukcyjnym i produkcyjnym znacznie
przewyższa liczbę ludności w wieku poprodukcyjnym. W chwili obecnej przedstawia
się to następująco: ludność w wieku przedprodukcyjnym stanowi 23,6 % ludności.
Osoby w wieku produkcyjnym stanowią 61,6% mieszkańców Gminy. Ludność w wieku
poprodukcyjnym stanowi 14,8% ogółu mieszkańców. Liczba ludności w wieku
produkcyjnym wynosi 4 833. Stanowi ją nieznacznie większa liczba mężczyzn – 2
547 na 2 286 pracujących kobiet.
Wykres 6 – źródło: opracowanie własne na podstawie danych z
Urzędu Gminy Osiek
STRUKTURA LUDNOŚCI GMINY OSIEK WEDŁUG PŁCI I WIEKU (STAN NA
KWIECIEŃ 2007)
|
GRUPY WIEKOWE
|
0 - 18
|
19 - 35
|
36 - 50
|
51 - 65
|
POWYŻEJ 65
|
OGÓŁEM
|
|
KOBIETY
|
997
|
1047
|
829
|
597
|
575
|
4072
|
|
MĘŻCZYŹNI
|
1016
|
1069
|
908
|
574
|
386
|
3953
|
|
RAZEM
|
2013
|
2143
|
1737
|
1171
|
961
|
8025
|
Tabela 6 – źródło: opracowanie własne na podstawie
danych z Urzędu Gminy Osiek
[1]
Populacja rozwijająca się – populacja ta posiada największą liczebnie grupę w
wieku przedprodukcyjnym i wieku produkcyjnym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)